poniedziałek, 18 grudnia 2023

Modelarskie podsumowanie roku 2023

    Ten rok choć jeszcze nie dobiegł końca to już śmiało mogę powiedzieć że okazał się najlepszym jeśli chodzi o moje figurkowanie -działanie a i udało się pograć co nie co. Raczej do jego końca nie skończę już nic mimo napoczęcia dwóch prac (remanent w pracy i brak czasu a w domu zbliżające się Święta i także brak czasu, choć zapewne część z drogich kolegów teraz tego czasu będzie mieć trochę więcej :)).

    Cały rok stał pod znakiem Sagi do której udało się całkowicie zrobić dwie armie jedną skończyć  i jedną napocząć, oraz własnego projektu w klimacie RPG na stole bitewnym który nazwałem mianem Kroniki Earthgardu i w skrócie KE bede opisywał ten projekt. Postaram się po kolei zamieszczać zdjęcia tego co robiłem wraz z opisem choć kolejność zamieszczania może się nieco różnić w porównaniu z rzeczywistym momentem tworzenia. Na zbiorczej fotce nie ma jeziorka które zacząłem jeszcze w 2022 roku a skończyłem w tymże. Prezentuję je poniżej i choć fajne jest to nie za bardzo nadaje się  do Sagi (nie ma takiego terenu w rozgrywkach turniejowych) ani ze względu na wielkość (zbyt duże) do mojego świata KE.

                                                                             Jeziorko

    Poniżej ,,w kupie" zamieściłem całość dobra które stworzyłem i tak składa się na to 229 figurek (podstawek) oraz 30 terenów,znaczników i innych obiektów (np. zrobiony z kory drzewiec który ni to figurka ni to teren albo i to i to) A więc ten rok okazał się lepszy od prawie równie dobrego 2022 gdzie na stole stało 203 figurki i było też mniej prac terenowych.(przypomnienie tego co zrobiłem w 2022r.)

Rok 2022


Rok 2023

         Początek roku upłynął na dokończeniu armii Hiszpanów którymi chciałem zagrać na MP (kusznicy i oszczepnicy zostali pomalowani w zeszłym roku dlatego nie ma ich na zdjęciach) Większość modeli to piękne druki 3D a jeden oddział wojowników to metale od Gripping Beast. Średnio pasuje rzeźbą do pozostałości ale choć skala w miarę pasuje.

Armia 
Generał i ksiądz

                                                                   

Metalowi toporni jinettes od GB

Caballeros  


Drugi oddział jinettes druk 3d Caballeros miniatures

 

       Następnie pomalowałem najemników - pielgrzymów od GB którymi.....nie zagrałem. Podczas testów postanowiłem  zaciągnąć pieszych zachodnich rycerzy których na szybko zrobiłem z sierżantów od Fireforge.

Pielgrzymi

Zachodni rycerze

        W międzyczasie powstały na szybko znaczniki inwentarza które były potrzebne do jednego ze scenariuszy - co nagle to po diable jak to mówią i z rezultatu za bardzo nie jestem zadowolony

Zwierzaki

     

        Synowi zaś dorobiłem kuszników do armi Zakonu którzy raczej nie są chyba najlepszym wyborem w odniesieniu do battlebordu krzyżackiego.

Kusznicy

 

      Niestety ani El Cid który ponoć wedle źródeł historycznych nie przegrał żadnej bitwy ani najemnicy których zmieniłem w ostatniej chwili nie pomogli zbytnio w wojaczce - dwie wygrane remis i dwie porażki bez zabicia wrogiego generała za którego był naliczany duży punkt pozwoliły zająć czternaste na o ile pamiętam dwudziestu dwóch generałów. Z drugiej strony to i tak o niebo lepiej niż na pierwszym moim turnieju GMP gdzie skończyłem jako.....ostatni.

 

    Po powrocie i ochłonięciu zająłem się KE- figurkami i terenami do niego i tak powstały kolejno:

Czarodzieje (North Star) do Frostgrave i ich uczniowie (Pathfinder)

Czarodzieje i uczniowie

       Metalowy smok który zalegał mi już dosyć długo ( nie pamiętam producenta) który jest jedną z neutralnych postaci w mojej przygodzie.

Smok

     Wiedźma która odgrywa dosyć istotną rolę w KE przyrządzając eliksiry w zamian za drogocenną manę ale także można u niej zobaczyć gdzie są schowane jakie skarby - oczywiście nie za darmo. Figurkę tę otrzymał Maciek na GMP naszym pierwszym turnieju Sagi jako dla najmłodszego gracza.

Wiedźma


Ogr ludożerca

Ogr

 Krasnolud Chaosu (Ścibor) z którym zmierzą się magowie

 

Krasnolud Chaosu

 

Znaczniki oznaczające cmentarzyska (pola bitew) gdzie walczy się ze szkieletami

Szkielety

 Grobowce gdzie przeciwnikami będą Ghule nieco silniejsze od szkieletów

Grobowce

 W podobnym czasie pomalowałem do KE studnię która będzie jednym z przejść do krainy Czarnoksiężnika, fontannę życia która jak nazwa wskazuje będzie miała wpływ na uzdrowienie bohaterów. Źródło many oraz drzewo wisielców które ostatecznie będzie tylko elementem krajobrazu.

 

Źródło many, studnia, fontanna życia

 

Drzewo wisielców


        W międzyczasie ruszyły przygotowania do GMP 2023 a że nie była przewidziana era Krucjat postanowiłem zagrać w erze Inwazji. Miałem w zanadrzu figurki Partów z Magister Militum a że nie dużo różnili się od Sassanidów tychże stworzyłem. Słoń i piesi łucznicy od GB. Zakupiłem również Gotów pod erę Inwazji ale nimi zająłem się później.

Armia

Generał

Katafrakci

Słoń

Konni łucznicy z łukami kompozytowymi

    Do armi postanowiłem dokoptować dezerterów jako najemników i do tego celu wykorzystałem dedykowanych maruderów rzymskich od GB.

Dezerterzy

Z Anglii dotarły długo oczekiwane  budynki - druki 3d, które upatrzyłem sobie w moim świecie. Pomalowałem je szybciej niż zakładałem.

Budynki miasteczka Knarlagsund



Gildia Magów

Siedziba Xantotola

Zrujnowana Strażnica

 

    

Wesoła gromada goblinów

    Kolejnym przeciwnikiem śmiałków którego pomalowałem wraz z podwładnymi był Król Goblinów (druki 3d)

Król Goblinów

Oraz Leszy jako kolejny przeciwnik (druk 3d)

Leszy

    Wziąłem się następnie za Gotów do Sagi z których można wystawić Wizygotów, Ostrogotów czy nawet Wandalów na bordzie Karolingów wiedząc już jednak że na GMP zagram Sassanidami. Pomalowałem część armi z której oddział wojowników podebrałem jako najemnych Foederati do wspomnianych Sassanidów. I  był to bardzo dobry wybór -najemnicy robili robotę a i konni łucznicy nieźle sie spisywali. Słonia po przegranej pierwszej bitwie wywaliłem a pieszymi łucznikami wogóle nie grałem. Ósme miejsce na trzydziestu generałów w mojej łączonej erze to bardzo dobry wynik nie będę się tu o tym rozpisywał bo temu wydarzeniu należało by poświęcić cały post.

Po powrocie dokończyłem armię Gotów. Armia z wyjątkiem generała to plastikowe ludki.

 

Armia Gotów

Generał

]

Łucznicy

Wojownicy

        Następnie powróciłem do mojego projektu KE i pomalowałem najemników, rycerzy którzy są dobrymi obrońcami i elfich łuczników.(druki 3d)



Rycerze




Łucznicy

     Następnym sporym wyzwaniem było stworzenie drzewca którym zastąpiłem wspomniane wcześniej drzewo wisielców. Trudno go nazwać figurką bo jest wykonany z drutu masy papierowej kory drzewnej mchu i chrobotka. Bedzie on odgrywał ważna rolę w moich kronikach. Jest potężny co widać też na zdjęciu zbiorczym. (druid dla atencji)


    W chwili przerwy pomalowałem biskupa do armi Zakonu który raczej nie zagrzeje miejsca na polu bitewnym ale na półce wygląda zacnie. (figurka od GB)

Biskup 

   

     Pajęczyca jest ostatnim przeciwnikiem (jej młode pomalowałem wcześniej nawet nie pamiętam kiedy dokładnie) Wszystko to druki 3d.

Pajęczyca


Wraz z młodymi

   

     Ostatnim sagowym akcentem tego roku był pierwszy oddział łuczników do armi Saracenów którymi chce grać syn Maciek, a którymi zobowiązuje się zająć zaraz po Nowym Roku.


Łucznicy pospólstwo

    Końcówka roku to pomalowanie najemnych barbarzyńców (metale od Mirlitona) ich siedziby (namiot druk 3d) i wilka w którego przemienia się mag druid (metalowy wilk od Avatars of War którego dosiada szaman goblinów)

Wilk

Namiot barbarzyńców

Barbarzyńcy

To by było na tyle....do siego roku.

sobota, 25 lutego 2023

Zielona Zaraza !

 

 Orki, Gobliny i Trole

        Zawsze jak się zaczyna coś nowego to jest duży zapał i chęci ale wraz z upływem czasu różnie z tym bywa. Jestem jednak pewien, że o ile zainteresowanie figurkami pozostanie u mnie na zawsze to prowadzenie bloga nie jest już takie pewne. Zależy to od wielu czynników na jedne mam większy wpływ na inne mniejszy...czas,żona,pieniądze. Wszystkie te rzeczy są ze sobą w jakimś stopniu mniej lub bardziej połączone.

        Wielu narzeka na brak czasu ale uważam że na co się bardzo chce to zawsze trochę się go znajdzie a po za tym...



Żona....- temat rzeka, powiem tyle, że przetrwałem ale pierwsze lata były ciężkie a po dziesięciu odpuściła  i się pogodziła. Więcej nie napiszę bo może przeczytać.

          Co do środków to samo prowadzenie bloga nic nie kosztuje co do figurek jest już trochę gorzej ale uwierzcie mi, mam znajomych wędkarzy i myśliwych - fortunę wydają a akcesoria które są im potrzebne do tego co robią  tracą bezpowrotnie (naboje,przynęty,itp) a ja mam co raz więcej i więcej i więcej....Hobby musi kosztować i basta!

        Obecnie mam jednak trochę czasu  (głównie z racji przestoju w biznesie) i zapału opiszę więc co mi leży w ....moim małym pudełku nicości.

      Drugi post dotyczy  początków Magicznej Przygody (tak czasem będe nazywał nasze hobby), mianowicie budowy powiedzmy średniej wielkości armii zielonoskórych do Warhammera Age of Sigmar stworzonej głównie ze starych dobrych greenskienz poszerzonej później o kilka troli i gobliny. Zawiera ona w sumie sto dwadzieścia sześć figurek, czyli nie tak dużo jak na specyfikę tej frakcji ale to w pewnym momencie wystarczyło mi do zagrania i fajnie zapełniło jedną z półek w mojej magicznej piwnicy, po za tym myślałem już o innych projektach. Do zrobienia mam jeszcze króla goblinów i dziesięć goblinów leśnych do nadchodzącego dużymi krokami własnego projektu. Tylko nie wiem czy przypadkiem mogę go zakwalifikować do zielonej zgrai bo jest bardziej z uniwersum Lotra gdzie gobliny są bardziej żółte niż zielone. Pomyślę jeszcze nad kolorami.

 

    Wybrałem się z tą moją armią nawet pełny nadziei wygrania nie jednej bitwy na turniej do Krakowa rozgrywany w klubie Vanaheim. Miałem przecież w armii Rogue Idola - skalnego olbrzyma miażdżącego stopami i pięściami wrogów, Grimgora Ironhide - niezłomnego dowódcę czarnych Orków czy potężnego Azhaga Slauhterera na Wyvernie...Silne trole rzeczne z właściwością regeneracji i cała horda pomniejszych plugawych stworzeń.

Oczekiwania a rzeczywistość pokazały jednak swoje prawdziwe oblicze...

 


....Zostałem rozniesiony w strzępy przez armie ...Nowego Świata ze Stormcastami na czele ledwo nadążyłem ściągać figurki zjadane przez smoka i zabijane przez wampira na Terrorrgeiście w drugiej bitwie.

I nie pomogłaby tu żadna taktyka, jedynie jakbym może kośćmi rzucał same piątki i szóstki ale i tak nie mam pewności czy by pomogło. Stare armie były po prostu zupełnie niegrywalne szczególnie z Sojuszu Destruction a jak się po paru latach dowiedziałem to wogóle wycofano je z turniejów wycofując listy armii z książek. Byłem jeszcze na turnieju w Pruszkowie chyba  General War nr. 9 jednak po tamtym wydarzeniu gdzie udało mi się nawet wygrać jedną bitwę (też ze starszą armią Chaosu) przygody z wargamingiem skończyły się na długo. Pomalowałem jeszcze potem dwie niewielkie armie - Sylvaneth i Nieumarłych ale nie z myśleniem o graniu tylko zapełnieniem kolejnej półki.

        Zieloni są jednak na tyle sentymentalną zgrają, że z pewnością ze mną zostaną a część z nich znajdzie wykorzystanie w innych projektach. Black orków przepodstawkowałem myśląc o Kings of War ale na tym skończył się ten ambitny krok, a ostatnio znajomy namawia mnie na zagranie w 9 -tą erę. Co prawda moje wszystkie figurki są na okrąglakach ale poustawianie ich na zbiorczej płytce wystarczyło by na domowe pogierki. Tak jak wcześniej napisałem to są jedne z pierwszych moich figurek i mój warsztat nie był myślę tak dobry jak jest teraz ale mam zasadę, że nie poprawiam figurek raz odstawionych na półkę no chyba że coś się ułamie albo wyjątkowo mocno bije w oczy niedokładnością. W pewnym momencie swojej przygody uderzyłem w kierunku Sagi i jej Uniwersum fantasy Age of Magic. Jak znalazł stworzył się warband pasujący do frakcji Hordy z różnymi opcjami oddziałów. Stworzyłem zresztą kilka wspaniałych armii  którym poświęcę osobny post opisujący niestety mało popularny u nas świat Sagi w odsłonie magii i miecza. Akurat jeśli chodzi o hordową armię Orków  to ma ona na mojej półce chyba lepszą konkurencję w postaci warbandu barbarzyńców.

         Na poniższych zdjęciach pokażę tę moją zieloną zgraję która czuję, że odegra jeszcze ważną rolę w mojej Magicznej Przygodzie.

Rzut z lotu ptaka

 
Rogue Idol

Gobliny na squigach

 

Azhag the Slaughterer



Warlord na Wyvernie

Savage orcs

Black Orcs

Orki na dzikach i rydwan




                                                                               Trole
                                                                       Gobliny z łukami



Modelarskie podsumowanie roku 2023

     Ten rok choć jeszcze nie dobiegł końca to już śmiało mogę powiedzieć że okazał się najlepszym jeśli chodzi o moje figurkowanie -dział...